Szklane domy nadal symbolem luksusu

Już kiedyś Stefan Żeromski w swoim słynnym „Przedwiośniu” opisując złudne obietnice ojca głównego bohatera o Warszawie, wspominał o szklanych domach. W tamtych czasach, w czasach, w których rozgrywała się akcja książki owe domy były symbolem luksus wręcz nierealnego, takiego ze świata marzeń. Dziś „szklane domy” czyli przeszklone budynki, wieżowce, to nadal symbol luksusu, lecz już nie tak nierealnego, bowiem możemy widzieć to wszystko na co dzień, gdy wybierzemy się np. Właśnie do Warszawy. Takie budynki najczęściej wynajmowane są przez jakieś firmy, ażeby to właśnie w nich urządzić biura prezesów i szefów korporacji. Rzadko zdarza się, aby w tego typu budynkach, choć jedno pomieszczenie zamieszkiwała osoba prywatna. Chyba, że chodzi o szejka w Dubaju. Tego typu architektura teraz, tak samo jak w latach opisywanych we wspomnianym już tu „Przedwiośniu”, ma przede wszystkim symbolizować bogactwo oraz po prostu być reprezentatywną.

Comments are closed.